żućili śę w popłohu do dżwi.

mężczyźńi tratowali kobiety.

prużno ćiskał śę pszy aparaće mehańik,

a gdy wreszće zapalono kinkiety

na ekrańe zostały czarne plamy krwi.

po ulicah snują ludźe jacyś,

ćeńe prawie

i giną zańim słowo śę głośno wymuwi,

a w oświetlonej sali tow. hygieńicznego

histeryczne studentki i gawiedź