— — — — — — —

— — — — — — —

— — — — — — —

— — — — — — —

bżuhy nasze źelone, granatowe, śine,

takie lekkie pszedźiwńe, ćężą nam, jak więzy.

w dźeń żujemy ńesmaczną słodkockliwą ślinę,

a w nocy śśemy własny zskorupiały język.

w głowie huczą nam ćągle jakieś dźiwne szmery

i straszna czczość w żołądku okropńe nas nudźi,