Podróżniczki

Towarzyszkom podróży na wszystkich

kolejach świata — poświęcam

O podróże jednostajne na strzyżonym miękkim pluszu...

Wczoraj Marna, dzisiaj Wołga, jutro może Jan-Tze-Kiang...

Patrzę w oczy smutnej pani w fiołkowym kapeluszu

I już kocham się, jak sztubak, taki duży, sławny pan.

O wytarty plusz poduszki dosyć szorstkie wsprzeć policzki,

Turkot ciszę ukołysze, wszystko będzie, jak przez mgłę.

I znów przyśnią mi się usta długorzęsej podróżniczki