że tę zgodę w chłopskiej skórze
spiszą oba batem.
Teraz siedzą, wino cedzą,
nowe pakty knują.
Darmo czekać, by sie ktosić91
naszej krzywdy ujął!
Dość nas łaska pańska źgła92!
Nie oddamy ani źdźbła!
Wprzódy cała wioska spłoń!
Nasza pasza, nasza błoń93!