Teraz siedzi, z szlachtą pije,

hań, na modrych Węgrzech.

Niech się kiedyś ciężką śmiercią

pomści na nim ten grzech.

Wyszła wieś z swem prawem stawać,

wyjdźże ty i stań z twem.

Sam ci cesarz ją podmawiał,

jak się pogryzł z państwem90.

Cztery dni się godził-zwodził,

piąty stanął na tem,