Pan co z stołu nie zje,
to zostawi dla psa.
Leci pies przez owies,
chłop go zmani: naści!
urznie psu ogona,
kapustę omaści.
Latała, krzyczała
siwa gęś nad wodą:
«Nie zmawiajta się po karczmach,
idźta, chłopy, do dom!».
Pan co z stołu nie zje,
to zostawi dla psa.
Leci pies przez owies,
chłop go zmani: naści!
urznie psu ogona,
kapustę omaści.
Latała, krzyczała
siwa gęś nad wodą:
«Nie zmawiajta się po karczmach,
idźta, chłopy, do dom!».