Tobie mówię: tak a tak,

Przyjdzie chwila — daj im znak.

W waszych rękach teraz los wasz.

Com ci mówił, dobrze rozważ:

Komu ziemia — komu grób.

Co masz robić — idź i rób».

Powstał Szela, zbladł znienacka.

Mówił: «Rada — rzecz gromadzka.

Wieś odmierzy w garść jak w ćwierć

komu wola, komu śmierć».