tylko gdzie zobaczą.

Wnet tu spełzną się jak glist rój,

skarżyć ci na kij mój.

Idźże, bramę dla nich przystrój

i w swój raj ich przyjmuj.

Lepiej gwiazdkę za nich zawieś,

byś się o nich nie bał».

I zawrócił Szela na wieś,

a Jezus — do nieba.

Na rozstajnych drogach,