kole72 czterech kopcy,

namawiali się ze sobą

gorzejowscy chłopcy.

Był tam Waluś-pastuch,

w zimie chodził boso,

siekierką się opasywał,

podpierał się kosą.

Jak dojrzały izby

w polu samych brzdący,

podkasały kiecki-ściany