Długa kołopędna girlanda

Po nieznanej, linijnej wytycznej...

Z akacji opadały białe, ciężkie płatki...

Na rogach dyskutowali jeszcze długo

O sytuacji politycznej.

W drukarniach układali nadzwyczajne dodatki...

Została czerwonawa plama na asfalcie.

Konie ją rozniosły na kopytach.

Rozmazały ją koła, obcasy...

Chłopiec z cukierni lizał palce po biskwitach.