(Strasznie ciekawy naród — ci Polacy...)

Potem bankiet u Ministra Zdrowia

Z 50-ej okazji urodzin...

Wszystko to, jeśli się zmierzy, —

Wypadnie na pewno 12 godzin pracy.

Robotnicy krzyczą ośmiu godzin!

Zobaczyliby ile mamy ich my, Ministrowie!

Ale to ich nie obchodzi... —

Tymczasem słońce świeci tak różowo...

Na ulicach bieleją kasztany...