Spacer

Śpiew propellera do słów Heredii,

Kiedyś zgubionych w smaltowej mgle..

Grałem jej jedną z moich komedii

W ekstrapowietrznym tylko-en-deux.

Słońce do głowy biło ekstazą.

Słowa spływały w jeden refrain.

Obserwowała mnie bezwyrazo

Spod tangoszalu przez face-à-main.

Nie wiem czy brała, com mówił, serio.