Takie jest jej hasło.
Idzie. A czuwa nad nią w przestworzach duch przyjaciółki-mistrzyni, której ostanie słowa w przeddzień bezpowrotnej rozłąki były jak nakaz moralny:
„Odchodzę. Ale przed tobą dużo jeszcze piękna i długa, nieprzerwana nić pracy”.
Dr Anna Tomaszewicz-Dobrska
Pierwsza lekarka w Polsce.
Po skończeniu w 1873 r. Uniwersytetu Zuryskiego, złożeniu rozprawy doktorskiej i nostryfikacji dyplomu w Rosji, osiadła na stałe w Warszawie, gdzie poza pracą zawodową podjęła gorącą działalność społeczną. Ruch kobiecy był jedną z dziedzin najbliższych jej porywom. Już samo obranie zawodu lekarskiego, którego przed pięćdziesięciu laty nie uznawało za właściwe dla kobiety całe nasze społeczeństwo, postawiło ją w szeregu orędowniczek wyzwolenia. Nie poprzestała jednak na własnym żywym przykładzie. Piórem i porywającym słowem z katedr publicznych walczyła o sprawę kobiet, zjednując obojętnych, przekonując niewierzących. Główną placówką jej oddziaływania było prowadzone przez Aleksandra Świętochowskiego Towarzystwo Kultury Polskiej14.
Jako jeden z członków założycieli i wiceprzewodnicząca tej postępowo-demokratycznej organizacji, miała szerokie pole dla rozwijania poglądów swoich na całokształt spraw społecznych z kwestią kobiecą w pierwszym rzędzie.
W 1907 r. urządziła wraz z J. Orką (Melanią Rajchmanową) pierwszy wielki trzydniowy Zjazd Kobiet Polskich w Warszawie pod hasłem uczczenia 40-letniej pracy literacko-społecznej Elizy Orzeszkowej. Zbiegły się co dzielniejsze działaczki nie tylko z byłych trzech zaborów i ziem kresowych Polski, ale także ze wszystkich większych skupisk naszych na obczyźnie. Zlot ten był porachunkiem prac dokonanych i wskaźnikiem przyszłych poczynań.
Jasny, trzeźwy, bystry i bardzo logiczny umysł Dobrskiej stawiał ją zawsze w rzędzie czołowych orędowniczek ruchu kobiecego.