„Jak słońce i powietrze niezbędne są do życia, tak koniecznym pokarmem dla ducha ludzi niektórych staje się działalność społeczna” — mówi Bojanowska, uważając, że nie jest zasługą czyn, bez którego istnieć nie można.
Gnana tą niezbędną potrzebą, tym instynktem społecznym, który od lat najmłodszych pędził ją na drogi żywiołowych poczynań, mimo nawału pracy zawodowej przystąpiła w czasach ostatnich do zorganizowania nowej placówki działalności, tzw. „Służby Obywatelskiej”.
Powstała ona z inicjatywy dyrektorek państwowych i komunalnych szkół żeńskich zawodowych. Legalizację otrzymano w sierpniu 1926 r. Statut podpisały: Maria Zaborowska, naczelniczka Wydziału Żeńskich Szkół Zawodowych w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, Józefa Bojanowska, dyrektorka Państwowej Szkoły Przemysłowej Żeńskiej, Maria Gozimirska, dyrektorka Seminarium dla Nauczycielek Rzemiosł, Maria Henochowa, nauczycielka, Janina Ścięgoszowa, kierowniczka Miejskiej Szkoły Rękodzielniczej i Maria Bratkowska, kierowniczka I Miejskiej Szkoły Rękodzielniczej Żeńskiej.
Celem Stowarzyszenia jest: rozwijanie zmysłu społecznego i poczucia solidarności narodowej wśród kobiet, przygotowywanie fachowo wyszkolonych kadr kobiecych do służby obywatelskiej w pracach gospodarczych dla Państwa. A cel ten ma urzeczywistniać Stowarzyszenie przez: otwieranie i utrzymywanie kursów pracy społecznej; urządzanie odczytów z ideologii społecznej, wydawanie i popieranie wydawnictw propagujących idee Stowarzyszenia, prowadzenie i popieranie kursów fachowych, prowadzenie wykazu kobiet przygotowanych zawodowo do służby obywatelskiej w pracach gospodarczych dla Państwa.
Przewodniczącą Koła Warszawskiego została Józefa Bojanowska. Przewodniczącą Zarządu Głównego Maria Zaborowska. Sekretarką Janina Ścięgoszowa. Pierwszy Walny Zjazd delegowanych Kół z całej Polski odbył się 23 i 24 kwietnia 1927 r.
*
Wraz z prowadzeniem pierwszej Szkoły Przemysłowej Żeńskiej i z czynnym udziałem w Służbie Obywatelskiej rozpoczął się nowy okres w życiu Bojanowskiej.
Ten rodzaj przemiany przeszły wszystkie „skrajne13” feministki z obozu Kuczalskiej-Reinschmit i założonego przez nią Związku Równouprawnienia Kobiet Polskich. Każda z nich, zaprawiona w robocie społecznej, znajduje zrzeszenia i placówki, w których może zadość uczynić tym nowym potrzebom, jakie rodzą się wobec przeobrażenia dawnych haseł ruchu kobiecego.
Czy starczy mocy fizycznej tym przepracowanym siłaczkom, które w innym, bogatszym i normalnie zorganizowanym społeczeństwie powinny by już zdobyć zasłużony, dobrze zabezpieczony wypoczynek?
Bujny temperament, żywiołowy poryw, niewyczerpana energia dziś, jak wczoraj, każą Bojanowskiej „Z żywymi naprzód iść!”...