Męczkowska zapisała się do Koła i zabierała głos często. Bystre, trzeźwe, zrównoważone i zawsze słuszne jej uwagi zyskiwały poklask ogólny. Liczono się z nimi i zabiegano o pozyskanie udziału jej w zarządzie.
Odtąd sprawie równouprawnienia poświęcała wiele czasu i uwagi.
W 1905 r. powstaje z jej inicjatywy Polskie Stowarzyszenie Równouprawnienia Kobiet, którego zostaje wiceprzewodniczącą, kładąc główny nacisk na prawno-polityczne wykształcenie kobiet.
Dalszy ciąg tej pracy prowadzi założony po wojnie przez dr J. Budzińską-Tylicką, Klub Polityczny Kobiet Postępowych, gdzie Męczkowską znowu obrano jako wiceprzewodniczącą.
W czerwcu 1907 r. — było to już w półtora roku po tzw. listopadowej wiośnie narodu rosyjskiego, gdy trochę zelżały więzy administracji w byłej Kongresówce — z inicjatywy i za staraniem M. Rajchmanowej (J. Orki) — zwołano I walny Zjazd kobiet polskich w Warszawie, poświęcony uczczeniu 40-lecia pracy autorskiej i społecznej Elizy Orzeszkowej. W komitecie zasiadały najdzielniejsze siły kobiece — między nimi także i T. Męczkowska. Dla upamiętnienia Zjazdu powstało, dzięki zabiegom i pomysłowi J. Orki, wydawnictwo „Kobieta w życiu społecznym”, które miało objąć jak najszerszy dział prac kobiecych i o kobiecie. Wyszły niestety trzy tylko książeczki18, między nimi Ideały etyczno-społeczne ruchu kobiecego T. Męczkowskiej, gdzie wykazuje autorka ścisłą łączność sprawy kobiet z hasłami humanitarnymi: z walką przeciwko wszelkiej przemocy, z handlem żywym towarem itp. Prawa polityczne, których tak żywiołowo domagały się i domagają kobiety wszystkich krajów oświeconych, uważa Męczkowska w książce swojej jako podstawowy środek dla osiągnięcia celów zamierzonych i zrealizowania ideałów dobra powszechnego.
Ponieważ ruch kobiecy w całokształcie swoim obejmuje szereg ściśle z nim związanych zagadnień, jak: walka z reglamentacją prostytucji i prawem podwójnej moralności, abolicjonizm, sprawy wychowawcze, a zawłaszcza koedukację itp., więc kwestie te poruszała i porusza Męczkowska w prasie przy każdej sposobności z zasadniczego punktu widzenia. Stała współpracowniczka „Steru”, „Ogniwa”, „Tygodnika Ilustrowanego”, gdzie prowadziła czas jakiś dział spraw kobiecych, wydała w „Bibliotece abolicjonistycznej” broszurę Służące a prostytucja, wykazując na mocy statystyki, jaki olbrzymi procent prostytutek świata całego rekrutuje się spośród służby domowej żeńskiej.
Przyczynę tych anormalnych stosunków upatruje w nieszczęsnym prawie... podwójnej moralności, rzucającym dziewczynę wklinowaną we współżycie z ludźmi obcymi na łup młodych paniczów, a często nawet samych panów domu i gości, stałych bywalców rodziny.
Pohańbienie kobiety przez pożądliwość męską, ciężar odpowiedzialności, spadający tylko na nią w razie niepożądanych wyników chwilowej igraszki, ohydne prawo reglamentacji19 nie dają spokoju Męczkowskiej. Należy więc do zrzeszeń mających na celu walkę ze złem, które jak rak toczy ludzkość.
W 1900 r. powstało Koło Abolicjonistów, które przeszło następnie w Towarzystwo Walki z Nierządem, a dziś rozrosło się do szerokich ram Towarzystwa Eugenicznego, dążącego do podniesienia gatunku człowieka pod względem fizycznym i moralnym.
Męczkowska, jako członek Koła Abolicjonistów, przechodziła wszelkie jego przełomy i różniczkowania, pracując po dzień dzisiejszy w Towarzystwie Eugenicznym.