Przyjaciele i kuzyn — mąż późniejszy — ułatwili jej spełnienie marzeń. Więc znalazła się w Berlinie pod opieką najznakomitszych ekonomistów, tzw. „socjalistów z katedry”: Adolfa Wagnera i Schmollera oraz młodszego od nich, lecz już pierwszorzędnego polityka społecznego, Jastrowa. A później w Zurychu, jako słuchaczka Henryka Henknera, autora słynnej książki Kwestia robotnicza. Zajmowały ją przy tym żywo inne wykłady, głównie z zakresu filozofii prawa, prawa państwowego i administracyjnego (Kohlera i Vogta). Okrasą wszystkiego były porywające prelekcje Simmla z dziedziny socjologii.

W niespełna cztery lata przygotowała się do doktoratu z prawa publicznego i nauk ekonomicznych. Zachodni system studiów nauczył ją pracować samodzielnie. Od Niemców i Szwajcarów przejęła systematyczność, obowiązkowość, podporządkowywanie się dyscyplinie, co w późniejszej pracy okazało się bezcenną zdobyczą.

W grudniu 1899 r. po złożeniu rozprawy o Życiu i pracach Simonde’a de Simondi zdała magna cum laude80 egzaminy doktorskie i w tym samym czasie wyszła za mąż, a w rok po ślubie została matką chłopca, którego wychowanie w 12 lat później wyłącznie na jej barkach spoczęło.

Mimo zajęć domowych — a po rozejściu się z mężem i twardej orki zarobkowej — znajdowała czas zawsze na robotę społeczną. Wykładała w Uniwersytecie Powszechnym, w tajnych kółkach samokształceniowych i z pasją podjęła pracę w czytelniach ludowych: zrazu WTD81, a później Towarzystwa Czytelń m. Warszawy — członek zarządu i komisji kwalifikującej książki, układającej katalogi.

Na dwa lata przed wybuchem wojny wyjechała do Anglii. Po powrocie chwyciła się zajęcia korespondentki w prywatnym biurze handlowym. W pierwszych dniach wojny straciła tę placówkę, a wtedy zajrzała w oczy bieda. Żeby utrzymać matkę staruszkę i syna, musiała jąć się bezmyślnej, upokarzającej, bolesnej czynności biuralistki przy lekarzu Niemcu. Robota od 8 rano do 8 wieczorem — antidotum przeciw rozmyślaniom nad bezlitosnym biczyskiem losu.

Skończyła się okupacja. Syn poszedł do wojska, polskiego wojska. Zaświtała lepsza dola. Znalazło się wreszcie ujście dla wiedzy nabytej. Dr Bornstein-Łychowska została referentką Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej, a dziś piastuje już tak wyjątkową dla kobiety godność Radcy Ministerialnego.

Zaczęła od Referatu Ochrony Pracy Kobiet i Dzieci, przechodząc stopniowo przez różne wydziały, a więc — Inspekcji Pracy (po zdaniu egzaminu na inspektorkę); referat spraw ogólnogospodarczych i sprawozdawczych z dziedziny państwowej polityki społecznej. W jej opracowaniu wyszły projekty dwóch ustaw: 1) O Radzie ochrony pracy; 2) O komisji do badania warunków produkcji i zbytu w przemyśle polskim. Od lat kilku bierze żywy udział w redagowaniu kwartalnika rządowego, połączonego z działem nieoficjalnym pt. „Praca i Opieka Społeczna”.

W ciągu ostatnich lat dziesięciu pojawiły się w druku następujące jej prace:

Przekład z angielskiego klasycznego dzieła Dawida Ricardo Zasady ekonomii politycznej i opodatkowania (w przygotowaniu II wydanie).

Ochrona pracy pracowników handlowych i przemysłowych, 1925.