„Udział kobiety w życiu publicznym przyczyni się do przekonania, że pozostawienie zdrowego, dzielnego fizycznie, moralnie i umysłowo potomstwa jest jej obowiązkiem obywatelskim. A wtedy małżeństwo w dobie równouprawnienia spełni swoje zadanie może lepiej niż w okresie, gdy jedynym celem kobiety było macierzyństwo”.

„Małżeństwo, trwały związek dwojga ludzi, nie jest dziś tym, czym być powinno”. Brak tej spójni, tej łączności zainteresowań i ideałów, które usuwają drobne nieporozumienia w sprawach codziennych. A „im szybsze tempo życia, tym silniej odczuwa jednostka kulturalna konieczność tej spójni i wypoczynku w obrębie domowego ogniska”.

„Małżeństwo jutra będzie bogatsze w te spójnie, o ile mężczyzna i kobieta zrozumieją, że ponad drobne cele indywidualne postawić trzeba wysoki ideał dobra powszechnego”.

Takie jest credo107 Daszyńskiej w sprawie kobiecej i małżeńskiej. W poglądach z dziedziny ekonomii społecznej zbliża się do szkoły historycznej i do radykalnego odłamu polityki socjalnej.

*

Jak większość naszych uczonych i bojownic o nowe hasła zdumiewa Daszyńska ogromem trudu roboczego. Ma za sobą kilkadziesiąt prac naukowych w polskim, niemieckim i francuskim językach. Największe i najważniejsze: dwutomowa Ekonomia społeczna (1906/7 r. dwa wydania), Rozwój i samodzielność gospodarcza ziem polskich (1914 r.), Z badań nad zagadnieniami ludności, Nauka ekonomiki społecznej w Polsce.

Poza tym większe i mniejsze prace poświęciła sprawię rolnej, robotniczej, socjalnej108. W latach 1912–1916 redagowała „Bibliotekę dzieł ekonomiczno-społecznych” (Warszawa, nakładem Arcta) i wydała jedenaście tomów prac wybitnych ekonomistów polskich, zaopatrując każdą książkę wstępem, przeważnie swego pióra.

W pracach z dziedziny polityki gospodarczej pierwsza spośród ekonomistów naszych stanęła nie tylko na stanowisku samowystarczalności ziem polskich, ale na twardym założeniu, że pomimo bolesnego podziału politycznego wszystkie trzy zabory winny stanowić całość gospodarczą i dopełniać się wzajemnie.

*

Publicystyka, katedra profesorska (wykłada w Warszawskiej Wolnej Wszechnicy ekonomię polityczną), mównice publiczne w kraju i za granicą na wielkich międzynarodowych kongresach, gdzie zabiera głos jako przedstawicielka różnych polskich stowarzyszeń i organizacji, nie wystarczają tej bujnej duszy i wrażliwemu na tętno potrzeb narodowych instynktowi społecznemu. Walczy zapamiętale piórem i żywym słowem w obronie wszystkich niezbędnych reform społecznych. Z chwilą wybuchu wojny zostaje czynnym członkiem Ligi Kobiet. W chwilach organizowania biurowości naszej staje na czele referatu Ochrony Pracy Kobiet i Młodocianych w Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej. Wkłada w trud podjęty wiele inicjatywy, energii, dobrej woli, idąc po linii dawnej swej działalności, którą ze szczególnym umiłowaniem poświęcała zawsze kwestii kobiecej.