Był to rzut losu, za którym wkrótce poszły inne.
Pierwsza książka doczekała się bardzo szybko pięciu wydań, wprowadziwszy autorkę w grono najświetniejszych popularyzatorów, opierających prace swoje na gruntownych, źródłowych badaniach i szerokim ujęciu całokształtu zagadnień.
Każdy następny szczebel ku nowym zdobyczom osiągany był tak samo niespodziewanie. Zjawia się ktoś, proponuje, wskazuje i — rzecz przychodzi sama z siebie.
Witkowska była pierwszą, która napisała u nas książkę, Nauka obywatelstwa, i zdziwiona jest dotąd, że stało się to tak bez żadnych wysiłków z jej strony.
Wykładała tę naukę w Szkole Miejskiej Gospodarstwa Domowego w Krakowie dr Zofia Daszyńska-Golińska. Ale okoliczności zmusiły ją do wyjazdu i wtedy zaproponowała koleżance objęcie placówki. Dwie godziny tygodniowo — niby nic, a jednak całe nowe, szerokie pole...
Coraz wyraźniej, coraz jaśniej żłobiło drogi przeznaczenia Witkowskiej to „coś”, co zjawiało się pod postacią ludzi życzliwych i wierzących w nią, a co właściwie już tkwiło w niej i czekało tylko chwili wyładowania.
Przyjeżdża na inspekcję Szkoły Gospodarstwa Domowego do Krakowa p. Maria Zaborowska, kierowniczka Wydziału Szkolnictwa Zawodowego w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Jest na wykładach jej. Słucha, ocenia i proponuje spisanie ich.
Tak powstała ta druga książka, konieczny, niezbędny wskaźnik dla nauczycielek i nauczycieli, pragnących rozbudzić w uczniu mocne poczucie łączności z własnym państwem i narodem, silną odpowiedzialność jednostki w życiu zbiorowym za każdy czyn dokonany i twarde ugruntowanie obowiązkowości w spełnianiu zadań ciążących na obywatelach i obywatelkach kraju.
Poświęciła się odtąd już całkowicie tej dziedzinie. Wykłada „naukę obywatelstwa”, obecnie w Szkole Przemysłowej Żeńskiej w Krakowie, jednej z największych i najlepiej prowadzonych w państwie naszym. Obdarzona wielkim darem słowa, budzi zachwyt i nieci zapał do spraw polskich w sercach młodzieńczych. Łącznie z dr filozofii Ludwiką Dobrzyńską-Rybicką, docentką wykładającą143 na Uniwersytecie Poznańskim, pracują nad udoskonaleniem treści, formy i metod nauki obywatelstwa. Dr Dobrzyńska dąży do oparcia jej na podstawie socjologii. Witkowska ujmuje ją ze strony etycznej. Stanowiska te nie tylko nie przeczą sobie wzajemnie, ale uzupełniają się doskonale.
Szuka nasza licencjantka wzorów kształcenia w nauce społecznej za granicą. Trzy lata temu zwiedziła szkoły odnośne we Francji, Belgii, Szwajcarii. Znalazła, że sama nauka niewiele tam wyżej stoi aniżeli u nas. Natomiast bardzo wysoki stopień osiągnęła metoda służby społecznej, zwłaszcza w Belgii, gdzie stanowczo jest najwybitniejszy teren do nabycia umiejętności w tym kierunku.