Wszystkie wyżej wymienione działaczki należały bądź do Związku, bądź do Stowarzyszenia Równouprawnienia Kobiet Polskich.
W obozie umiarkowanym i prawicowym grupę znanych popleczniczek ruchu kobiecego, które przetrwały okres wojny, stanowią: pp. Maria Karczewska, autorka broszury O prawa równe i sprawiedliwe. Iza Moszczeńska (niegdyś bardzo lewicowa), autorka broszury Zdradne sieci (w sprawie handlu żywym towarem). Teresa Lubińska, Stefania Laudynowa, Natalia Jastrzębska, H. Bojarska (Poraj), Zofia Bielicka, J. Oksza, (Julia Kisielewska), Kazimiera Proczkówna, Anna Limprechtówna, Maria Cz. Przewóska, która zajęła odrębne stanowisko, rozpatrując sprawę kobiecą z punktu filozoficznego.
Do tzw. „skrajnych” albo „bezkompromisowych” feministek, które do końca wytrwały pod sztandarem Pauliny Kuczalskiej-Reinschmit, należały i należą: Józefa Wynder, autorka wiersza Za wolność i równość naszą, napisanego na otwarcie Związku Równouprawnienia Kobiet („Ster” 1907 r.); Maria Biniakówna, włościanka, redaktorka „Świtu”, organu młodzieży wiejskiej. Nauczycielki: Róża Markiewicz z Wilna, matematyczka, Jadwiga Basendowska, autorka bardzo znanego w swoim czasie wiersza Do Gołotczyźnianke, Sabina Jaworska i inne. Poza tym pionierki pracy rękodzielniczej i przemysłowej wśród inteligentek: Felicja Czarnecka, właścicielka sklepu, długoletnia skarbniczka Związku Równouprawnienia, Kazimiera Fijałkowska, właścicielka pracowni pończoch, Janina Glińska, właścicielka fabryki, Maria Bormanowa, była kierowniczka pracowni sukien, niestrudzona opiekunka małoletnich przestępców. Helena Winawerowa, właścicielka pracowni kapeluszy. Helena Lindenbergowa i wiele innych. Wszystkie pełne oddania pracy ideowej, wszystkie na czatach wyzwolenia i wszystkie dzielne, niezmordowane pracownice na polu działalności społecznej.
Pominęłam niewątpliwie dużo nazwisk, które powinny być wpisane w księgę rozwoju ruchu kobiecego. Nie oddałam czci wielu żyjącym i zmarłym. Ale zwykła to już kolej prac, które muszą opierać się jedynie i wyłącznie na pamięci autora wobec braku źródeł i danych zasadniczych.
*
Po wojnie powstały organizacje służące sprawie kobiet w potrzebach wywołanych nowymi warunkami bytu społecznego.
Klub Polityczny Kobiet Postępowych pod wodzą dr J. Budzińskiej-Tylickiej zgromadził wybitne prawniczki, lekarki, urzędniczki państwowe, biuralistki prywatne, dzielne siły pedagogiczne — świat intelektu kobiecego, który czuwa nad wycofywaniem pokutujących jeszcze ograniczeń prawnego i zawodowego położenia kobiet. W zarządzie zasiadają prócz dr Tylickiej, T. Męczkowskiej, posłanki Waśniewskiej, pp. Maria Kiernikowa, Aniela Kulwieciowa, Maria Stanowska, Sylwia Bujak-Bogucka, autorka publikacji, wydanej przez Klub Polityczny Kobiet Postępowych dla uczczenia 10-lecia istnienia Klubu. Zofia Stankiewiczówna, pp. Loretowa i Baryszowa.
Prawie równocześnie z Klubem Politycznym zostało utworzone prawicowe zrzeszenie o celach politycznych: Narodowa Organizacja Kobiet, która prowadzi akcję w sprawie reformy kodeksu cywilnego. Kierownictwo po byłej posłance Irenie Puzyniance objęła senatorka Józefa Szebekówna.
Do zarządu należą: pp. Zofia Guerquin, wiceprzewodnicząca, Zofia Zaleska, sekretarka, Gabriela Balicka, Aniela Zdanowska (organizacja kobiet wiejskich) i inne.
Mimo różnicy partyjnego zabarwienia instytucje te schodzą się na bardzo wielu poszczególnych punktach programu ruchu kobiecego i gdyby możliwe było prowadzenie w tych wypadkach wspólnej akcji, osiągałyby cel niewątpliwie szybciej i sprawniej. W każdym razie obie spełniają niezmiernie ważne zadanie politycznego uświadamiania kobiet, tak bardzo do niedawna obcych tej dziedzinie.