Wiele z nich już odeszło. Niejedna, stargana wiekiem, znalazła się poza polem działania. Wszystkie spełniły trud swój z wiarą w słuszność założeń. Wszystkim należy się cześć.

Waleria Marrené-Morzkowska w publicystyce i powieściach podnosiła zawsze godność kobiety i podkreślała zwłaszcza konieczność rozwodów tam, gdzie współżycie ludzi staje się męką nie do zniesienia (Pan January). Maria Wysłouchowa, redaktorka „Zorzy”, pisma dla robotnic we Lwowie, niestrudzona działaczka w zakresie oświaty ludowej, budziła zrozumienie samowystarczalności wśród kobiet i dziewcząt ze sfer wyrobniczych. Aniela Szycówna, która wysunęła nowe ideały w pedagogice, pogłębiła metodę nauczania, zostawiła wiele cennych dzieł, pedagogicznych w pismach i przemówieniach swoich popierała zawsze gorąco żądanie równych praw.

Do wybitniejszych przodownic emancypacji należała Ludwika Jahołkowska-Koszutska, autorka ciekawej broszury Herezje w ruchu kobiecym, zestawiającej paradoksalność haseł Ellen Key w stosunku do założeń feminizmu. Koszutska była współpracowniczką „Steru” i jedną z założycielek oraz kierowniczek Polskiego Stowarzyszenia Równouprawnienia Kobiet, któremu przez lat parę przewodniczyła również dr med. Stanisława Popławska, pierwsza wybitna okulistka w Polsce.

Gorąco sprawą kobiet zajmowała się Maria Grossek-Korycka, utalentowana poetka i publicystka. Szereg jej felietonów pt. Świat kobiecy wydało w książce Towarzystwo Akcyjne „Bluszcz”, zamieściwszy je poprzednio w organie swoim. Dalekie od haseł pełnego równouprawnienia, pisane raczej w duchu paradoksów Giny Lombroso164, mają jednak tę wielką zasługę, że podkreślają pewne najdokuczliwsze krzywdy i bolączki bytu kobiety, a skrzą się, lśnią, porywają i czarują magią stylu autorki.

Na czele sympatyczek ruchu kobiecego stanęły z ramienia prawicy w 1905 r. znane działaczki oświatowe: powieściopisarka i publicystka Teresa Wołowska-Prażmowska i dr med. Teresa Ciszkiewiczowa, które w im. Koła Kobiet Polskich z Warszawy złożyły na ręce posła do I Dumy, ks. Gralewskiego, adres w sprawie przyznania równych praw kobiecie.

Reformę praw cywilnych i dążenie do równouprawnienia miało w programie swoim również Zjednoczone Koło Ziemianek, założone w 1899 r., uzależniając je wszakże od polityki narodowo-demokratycznej.

(Jedno z najstarszych zrzeszeń kobiecych, Towarzystwo Ochrony Kobiet, z głównymi działaczkami pp. Przeździecką, Kołaczkowską, Ośmiałowską, Zarembiną, Czosnowską, Paleolog i M. Walewską (misje dworcowe) na czele, wprawdzie stało zawsze z dala od haseł równouprawnienia, jednak obejmując walkę z prostytucją, która stanowi jeden z naczelnych punktów programu ruchu kobiecego, jest z nim poniekąd związane ideowo).

Sztandarową „bojownicą” była nestorka ruchu kobiecego we Lwowie, Stefania Wechslerowa, przewodnicząca Czytelni dla Kobiet, organizatorka pierwszego wiecu w sprawie reformy praw wyborczych, autorka petycji do Sejmu, pod którą udało jej się zebrać aż 12 000 podpisów.

Wiernie służyła idei równouprawnienia Weronika Downar-Zapolska, z obozu Kuczalskiej-Reinschmit. Jadwiga z Dmowskich Rajkowska, żona lekarza, znanego społecznika z Ciechanowa, założycielka i przewodnicząca Związku Kobiet „Spójnia”, które m.in. prowadziło walkę o równe prawa obywatelskie kobiet. Emilia Pankiewiczówna, nauczycielka, cicha, wielkich zasług i ofiarnej pracy kobieta.

Powitała chwilę dopuszczenia kobiet do głosu nasza znana, utalentowana i tak bardzo ceniona powieściopisarka, Maria Rodziewiczówna, była redaktorka „Łanu Polskiego” i „Ziemianki”, wypowiadająca się żywo i gorąco za równouprawnieniem kobiet, podkreślająca zwłaszcza krzywdę uwiedzionych dziewcząt (Joan VIII, 4). I Maria Dunin-Sulgustowska, założycielka pierwszej u nas szkoły i pracowni slöjdu165, szczera, po dzień dzisiejszy apostołka równouprawnienia. I Antoszka (Smiszkowa), bardzo zasłużona działaczka oświatowa. Także powieściopisarki nasze, felietonistki, społecznice, jak: Regina Zienkiewiczowa (Domosława), współpracowniczka „Steru”, którego nakładem wyszła nowela jej O szczęście Hani, rozchwytywana w pierwszym wydaniu, służyła bowiem jako wątek do wielu wieczorów dyskusyjnych i jako temat rozważań maturzystek w sprawie obrania zawodu, Natalia Greniewska, stała współpracowniczka i członek komisji redakcyjnej organów: „Praca obywatelska”, „Prosta Droga” — pisma dla włościanek (wydawnictwo Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet). Pani Greniewska w utworach swoich, zwłaszcza w powieści Orły, przedstawiła typ wyzwalającej się kobiety, a w licznych odczytach popierała zawsze gorąco tezę równouprawnienia. Róża Lindenbergowa, autorka pracy o sądach dla nieletnich i sprawozdań z ruchu kobiecego. Róża Centnerszwerowa, autorka studium o inspektorkach pracy i innych. Anna Lewicka, redaktorka „Małego Światka”, jedna z wybitnych działaczek lwowskich itd.