Dusza wina

Raz płyn winny w butelkach śpiewał głosem takim:

Pieśń światła, pieśń braterstwa niosą moje ciecze,

W swoim szklanym więzieniu, pod czerwonym lakiem

Dla cię wydziedziczony, luby mi człowiecze!

Wiem dobrze, ile trzeba na wzgórzu w posusze

Twego trudu i potu, i słonecznych żarów,

By we mnie wszczepić życie, by wlać we mnie duszę;

Mamże szkodzić? Niewdzięcznym być za tyle darów?

Zaprawdę, czuję rozkosz, kroplom moim miło,