Pieśń jesienna

1.

Wkrótce nas chłód ogarnie wraz z mrokiem zimowym;

Żegnaj żywa jasności zbyt krótkiego lata!

Słyszę już, jak w podwórzach z łoskotem grobowym

Drzewo na bruk zrzucane posępnie kołata.

I w pierś mą wniknie zima, gniew, nienawiść wściekła,

Dreszcz, groza, przymus, pracę czyniący niemiłą,

I jak słońce, gdy zajdzie w biegunowe piekła,

Serce me będzie tylko zmarzłą, krasną1 bryłą.