Piła chciwie rycerski śpiew marsowych19 synów;

Czasem jak stary orzeł otwierała oczy;

Jej skroń z marmuru zdała się godną wawrzynów20!

4.

Tak idźcie, stoicznie21, bez skarg, nieugięte,

W pośrodku żywych stolic mętnego chaosu,

Matki z łonem przebitym, hetery22 lub święte,

Których imiona niegdyś brzmiały śród rozgłosu.

Wy, coście były wdziękiem, coście były sławą,

Dziś nikt was nie zna! Nieraz opój23 rozbestwiony24