Wino samotnika

Powłóczyste1 spojrzenie kokietki ponętnej,

Które śliźnie się ku nam jak promień wieczoru

Blady — słany przez księżyc drżącemu jezioru,

Kiedy w nim przejrzeć pragnie swój wdzięk obojętny;

Ostatni wór dukatów2 w chciwym gracza ręku,

Lubieżny pocałunek chudej zalotnicy,

Muzyka nerwująca, a pełna tęsknicy,

Jak echo dalekiego cierpień ludzkich jęku,

Flaszo głęboka! wartoż to wszystko twej treści?