Słońce w krwi swej stygnącej zgasło na wyżynie...

Serce, któremu wstrętna nicość niezmierzona,

Żadnego śladu świetlnej przeszłości nie minie!

Słońce w krwi swej stygnącej zgasło na wyżynie...

Pamięć twa jak monstrancjum79 lśni mi w głębi łona!

Widmo

1. Ciemności

W niezgłębionych mych smutków posępnej jaskini,

Gdzie mię już zamknął wyrok Przeznaczeń surowy;

Kędy80 nie wnika promień wesoły, różowy,