Niżeli moja smutna mózgownica stara.

Ach, jest to piramida, olbrzymia pieczara,

Kędy trupów jest więcej, niż w ogólnym rowie.

Jam — nienawistne gwiazdom cmentarne pustkowie,

Gdzie, jak wyrzuty grzechu, długie czerwie żyją,

I ciałem mych najmilszych nieboszczyków tyją.

Jam jest stary buduar, pełny róż zwiędniętych,

Gratów pełny niemodnych i sukien pomiętych,

Kędy blade pastele w swej ramie złoconej,

Jedyne tchną zapachem jak puste flakony.