Lały skarby wód drzemiące

W brylantowych bezdni jar.

Swych czarodziejstw budowniczy —

Przez tunel z klejnotów zórz

Przeganiałem niewolniczy,

Okiełznany odmęt mórz.

Wszystkie barwy ogniem grały,

Nawet kir miał swą tęcz grę;

Żywioł płynny zlał się cały

W kryształowy promień — skrę.