A że twa kiesa pusta, jak twe podniebienie,
Czyż będziesz zbierać złoto sklepów lazurowych?
Aby codzienny chleb twój zdobyć ciężką pracą,
Jak biedne dziecko chóru, kadzielnicę trzymasz,
I śpiewasz hymn Te Deum24, choć weń wiary nie masz,
Albo skaczesz na linie, jak głodny bajazzo25,
I śmiejesz się przez gorzkie łzy niedostrzeżone,
By rozweselić tłumów ospałych śledzionę.
Zły mnich
Na swych szerokich murach dawnych lat klasztory