Gnuśny mnichu! czyż kiedy potrafię i stworzę
Z mojej nędzy ponurej żywego widoku
Dłoniom swoim — robotę, miłość — swemu oku?
Nieszczęście
By tak ciężki unieść głaz
Syzyfowe trza mieć siły;
Choć mi trudów pot jest miły —
Sztuka długa — krótki czas.
W dal od sławnych mogił, w dal
Idzie — w pusty szlak cmentarny