I ciężką swą źrenicą po niebiosach gonią,

Żałując mar, co w obcą uleciały stronę!

Świerszcz z głębi swojej nory podziemnej — radośnie

Patrzy na nich, śpiewając swoją pieśń dwugłośnie;

Cybela27 im powiększa zieleń urodzajną,

W skałach każe bić źródłom, ukwieca pustynie

Tułaczom, dla których się otwierają ninie28

Państwa mroków przyszłości z ich zasłoną tajną.

Don Juan w piekle

Kiedy Don Juan zstąpił ku brzegom pustkowi