Ocean, który inny zamknął w swoje tonie;

Duch mój subtelny, pieszczon huśtaniem głębiny,

Odnajdzie was, o płodne lenistwa godziny,

Na wiecznie kołyszącej, wonnej fali łonie!

Na waszym kędzierzawym puchu — dla mnie gości

Upajający zapach zmieszanych wonności:

Piżma48, smoły, oliwy wyziew kokosowej.

Długo, bez końca, dłoń ma po twej ciężkiej grzywie

Będzie siać perły, zdobić szafirem49, rubinem50,

Byś zawsze głosu żądz mych słuchała życzliwie!