Z twych ust, tchnących radością, jak w jasne poranki

Fanfara52 rozgłośnie brzmiąca,

Dziwaczna nuta skargi, na kształt niespodzianki,

Wyrwała się tęskna, drżąca.

Jak dziecina kaleka, brzydka, głupowata,

Której się wstydzą rodzice —

I którą by na długo, chcąc ukryć od świata

W ciemną zamknięto piwnicę,

Biedny Aniele! nuta głosiła krzykliwa,

Że „nic pewnego na świecie!