Panis salsus, mollis esca,

Divinum vinum, Francisca!

Do Kreolki56

W kraju pieszczot słonecznych i woni uroczej,

Pod namiotem drzew, wiecznie odzianych szkarłatem

I palm — rozkoszną drzemkę lejących na oczy,

Znałem śliczną Kreolkę, ukrytą przed światem.

Biust jej pełny jest wdzięku; w cerze swej jednoczy

Cudowna czarnobrewa żar z bladości matem;

Jako Diana57 — Łowczyni śmiała, smukła kroczy;