Pójdź, patrz na kanale

Śpią statki niedbale

Włóczęgi wód toni rozległej;

Dziś na twe skinienie,

By każde życzenie

Twe spełnić — z mórz krańców się zbiegły.

Gdy słońce ucieka,

To zaraz obleka

Fioletem i złotem błyszczącym

Gród, pola, kanały;