I dniem, i nocą nie umilka,
On upojenie me przedłuża,
Jakie wieczorna dała chwilka.
Woda snopem tryska,
Jak kwiatów tysiące,
W które Febe64 ciska
Swe barwy mieniące, —
I w deszcz się rozpryska,
W wielkie łzy błyszczące.
Tak duch twój, gdy w nim rozgorzały