Jest to miłości mej odbicie.
Woda snopem tryska,
Jak kwiatów tysiące,
W które Febe ciska
Swe barwy mieniące, —
I w deszcz się rozpryska,
W wielkie łzy błyszczące.
Sed non satiata65
Dziwne bóstwo, brązowe niby cień północy
O zapachu mieszanym piżma i hawany,