Cały świat byś ściągnęła...

Cały świat byś ściągnęła w twej uliczki brudy,

Nierządnico! okrutną czynią ciebie nudy!

Aby wyćwiczyć zęby swe do tej igraszki,

Co dzień jednego serca trzebać, jednej czaszki;

Oczy twe gorejące, jak szyby sklepowe

Na jarmarkach, gdzie płoną gałęzie cisowe,

Są — jako pożyczanej potęgi dzierżawa

I nigdy nie poznają swej piękności prawa.

Ślepa — głucha maszyno! W okrucieństwa płodna,