Zapomnieć, o, wielkie słowa,

Że kędyś tacza się głowa

Dzieci w malignie.

Mija się, gubiąc wśród drogi,

Przyjacioły, mija wrogi,

Czułości płoną!

Lepiej zagrać sobie w kości,

Słowa to chwyty miłości,

Z której się kona.

Ich — nigdy nic nie przemienia,