I szemrząc z cicha:

Zacząłże on

Uderzać w ton?...

Czy taki Mistrz!... że gra... choć odpycha?...”

III

Byłem u Ciebie w te dni, Fryderyku!

Którego ręka... dla swojej białości

Alabastrowej — i wzięcia — i szyku —

I chwiejnych dotknięć jak strusiowe pióro —

Mieszała mi się w oczach z klawiaturą