Larwa1
Na śliskim bruku w Londynie,
W mgle, podksiężycowej, białéj2,
Niejedna postać cię minie,
Lecz ty ją wspomnisz, struchlały.
Czoło ma w cierniu? czy w brudzie? —
Rozeznać tego nie można;
Poszepty z Niebem o cudzie
W wargach... czy? piana bezbożna!...
Rzekłbyś, że to Biblii księga