Zataczająca się w błocie,
Po którą nikt już nie sięga,
Iż nie czas myśleć o cnocie!...
Rozpacz i pieniądz — dwa słowa —
Łyskają bielmem jej źrenic.
Skąd idzie?... sobie to chowa.
Gdzie idzie?... zapewne, gdzie nic!
Takiej-to podobna jędzy
Ludzkość, co płacze dziś i drwi;
— Jak historia?... wie tylko: „krwi!...”