Jak na koło jedne swej tortury,
Miotające nań tłoczonym pyłem
I zawracające je do ziemi
Przez każdego listka ciągły pogrzeb...
SĘDZINA
Czemu Pan kawałków nie tłumaczy
Do deklamowania dla panienek...?
MAK-YKS
Później o tem — idźmy fanty zbierać.
Jak na koło jedne swej tortury,
Miotające nań tłoczonym pyłem
I zawracające je do ziemi
Przez każdego listka ciągły pogrzeb...
Czemu Pan kawałków nie tłumaczy
Do deklamowania dla panienek...?
Później o tem — idźmy fanty zbierać.