Jak na koło jedne swej tortury,

Miotające nań tłoczonym pyłem

I zawracające je do ziemi

Przez każdego listka ciągły pogrzeb...

SĘDZINA

Czemu Pan kawałków nie tłumaczy

Do deklamowania dla panienek...?

MAK-YKS

Później o tem — idźmy fanty zbierać.

Scena trzecia