SZELIGA
dwuznacznie, lubo w monologu, i patrząc w okno:
— Promiennie tu musi jaśnieć Wenus!
SĘDZIA
do Mak-Yksa:
— Właśnie że decyzja Astronoma
Dziś lub jutro wszystko poodmienia!
Obracając się do Szeligi — patetycznie:
Wenus i Mars, i Saturn — i inne
Ciała tu niebieskie, jak na dłoni,