Nie używa Fikcji... lecz udania...
PIERWSZY Z GOŚCI
— Udanie-ogniste!.. ani słowa...
WTÓRY Z GOŚCI
— Ani słowa!... że nie ma co mówić...
Kiedy wielość odwrócona w stronę głównego wnijścia na werandę podziwia ognie, Sędzia w głębokim monologu na przodzie sceny:
SĘDZIA
— Wszystko to coś jak w komedii — która
Moralny ma sens, gdy sie ją zbada.
— Któż albowiem sprawił to?... kto? proszę,