Cichym ludziom świat miejsca żałuje:

Jak powodzią, coraz, coraz dalej,

Obejmani50 są i ciągle pchani,

Aż ostatni dzień czoło zalewa...

SZELIGA

z lunetą w ręku wchodząc:

— Dość jest — dość uprzątania waszego:

Dla okien tych i dla kilku godzin

Ani warto — ani się i godzi

— Niepokoić wszystko!