— Wiem, że Pan z nim teraz ma rachunek
nieco opóźniony... ale... cóż stąd!
Hrabina HARRYS, pokrewna pańska
(Istny anioł!), czyliż nie jest główną
Całego tu placu właścicielką?
Oględnie:
— Pan nawet mnie daruje tę wątpliwość,
Iż w rozumie gminnym moim nie wiem,
Dlaczego Pan tu mieszka?... nie owdzie,
W pawilonie, obok krewnej swojej?