— Po-tylekroć TAM byłem... i OWDZIE...

Lecz napróżno!

— acz wiem o tem pewno,

Że ani mnie myślano zaniedbać...

Tak — pewność jest o słońcu, iż wstanie,

Ani wątpimy o niem — wszelako

— Bywa, iż mróz zniweczy wszystek kwiat,

Niźli wiosenne powrócą tchnienia — —

Zajdę jeszcze, zajść muszę — jeszcze raz!

O synu Salome mówić z NIĄ będę