Któż ode mnie
Więcej winien mieć dlań względności!)
Dając się słyszeć przybyłemu — do Mak-Yksa:
— po sąsiedzku, witam!
MAK-YKS
— nie wiedziałem,
Że już po sąsiedzku — lecz przepraszam.
Pozierając dokoła:
Wszystko widzę tak przygotowanem,
Iż zrobi się tu próżnia... lada dzień...