Ku oknu:
— Oto!... jaki zaraz o tej porze
Ruch powozów przez ów rozstęp widać,
Zdałoby się, że właśnie zbudzone!
Albo że coś niezwykłego zaszło...
A to tylko godzina przyjmowań...
MAK-YKS
przyskakując ku oknu:
— Za łaskawego pana pozwoleniem
Chwilkę spojrzę. . . . . . . .