Wychyla się — Szeliga za nim pogląda w okno.
SZELIGA
(— on! nie ptaszków czeka...
Na stronie i gwatłownie:
Powóz Marii!... jej kolory...)
MAK-YKS
odbiegając od okna i wychodząc, do Szeligi:
— Żegnam. —
SZELIGA
— Wątpliwości nie ma... że to jest ktoś
Wychyla się — Szeliga za nim pogląda w okno.
(— on! nie ptaszków czeka...
Na stronie i gwatłownie:
Powóz Marii!... jej kolory...)
odbiegając od okna i wychodząc, do Szeligi:
— Żegnam. —
— Wątpliwości nie ma... że to jest ktoś